NR 5/2020 (201)

Okładka numeru 5/2020 (201) czasopisma Motocykl Moje Hobby


OD REDAKCJI:

Wirus nie odpuszcza. Mówi się, że jesień przyniesie drugą falę masowych zakażeń. Smutno. Wszystkie tegoroczne rundy motocyklowe MPPZ zostały odwołane. Kluby weterańskie co najwyżej proponują wycieczki i niewielkie jednodniowe imprezki. Też mieliśmy zamiar zrobić dla Was taki odchudzony, bez noclegów, Rajd Ziemi Obiecanej, pokazujący pamiątki po łódzkich bohaterach Bitwy Warszawskiej, powszechnie zwanej „Cudem nad Wisłą”. Ale władze Łodzi nam ... „odradziły”.

Z „NUMBERONEM” NA GRUNWALDZIE:

Klub Motocykli Ciężkich „Grunwald”, działający przy Gminnym Ośrodku Kultury we wsi Gierzwałd (uwaga, nie mylić ze słynącym z objawień maryjnych Gietrzwałdem) w gminie Grunwald, w powiecie ostródzkim, w województwie warmińsko-mazurskim, organizuje zloty od 9 lat. Na tegoroczny, już 12-ty, zaprosił motocyklistów na tydzień 13-19 lipca. Kulminacją była bitwa z „kwiatem rycerstwa chrześcijańskiej Europy” pod barwami zakonu krzyżackiego w sobotę 18-go. Reportaż kol. Adama Wejmana, który wybrał się na tę „wojnę z krzyżakami” zrazem z ekipą łódzkiego „Number One Clubu”.

WUELKAMI DO SZWECJI:

„Wirus spowolnił moje życie. Rajdy i spotkania odwołane, mniej jeżdżę, doopa przyrasta do fotela, przybieram na wadze. Goldas z Wuelką uprawiają miłość w garażu. Temat wiodący tego numeru przywołał wspomnienia...” Ten wyjazd kol. Piotra „Besy” Czecha oraz Oli i Darka Palmowskich miał miejsce strasznie dawno temu - pod koniec sierpnia 1985 roku. W czasach gdy w Polsce jeździło się przeważnie na WSK-ach, SHL-kach, Jawach i tym podobnych „pierdopędach”. Nieprawomyślni motocykliści, którym takie socjalistyczne sprzęty nie wystarczały, wyciągali, skąd się dało, zardzewiałe szczątki przedwojennych motocykli i po długich miesiącach spędzonych w piwnicach i komórkach zadawali szyku na niesamowitych, czterosuwowych, ciężkich i szybkich (a czasem tylko hałaśliwych) maszynach. Amerykański, wojenny, Harley-Davidson WLA był w tym czasie szczytem możliwości i dla wielu urastał do rangi symbolu niezależności i wolności...

PIERWSZE 100 LAT LEGENDY:

Ta historia ma już dobrze ponad 100 lat. W 1903 roku na drzwiach małej drewnianej komórki w ogrodzie państwa Davidsonów w Milwaukee w amerykańskim stanie Wisconsin, pojawił się napis „Harley-Davidson Motor Co.”. Obszerne opracowanie autorstwa kol. Piotra „Besy” Czecha, omawiające historię firmy i modele Harleyów do 2003 roku. Historyczne zdjęcia, dane i szczegóły techniczne.

JOE „SMOKEY” PETRALI:

Sport amerykański zawsze miał swoich legendarnych bohaterów - bożyszcza tłumów. Golf miał Bobby Jonesa, boks - Jacka Dempseya, futbol - Reda Grange’a a wyścigi samochodowe miały wielu herosów, takich jak: Barney Oldfild, Ralph DePalma i Eddi Rickenbacker... Wyścigi motocyklowe również miały własnego bohatera, gwiazdę, której osiągnięciom nikt nigdy nie dorównał, ani nawet się do nich nie zbliżył. Był nim „Smokey” - Joe Petrali. Nota biograficzna opracowana przez kol. Janusza Jusisa.

ZABYTEK - „WUELKA” (HARLEY-DAVIDSON MODEL WLA):

Już w 1938 r. nikt nie potrzebował kryształowej kuli przepowiadającej przyszłość, aby zobaczyć, co czeka świat dzięki ideologii, której wyznawcy doszli do władzy we Włoszech, w Niemczech i w Japonii. Państwa te gwałtownie zbroiły się, co wymuszało podobne działania po drugiej stronie ideologicznego frontu, w świecie demokracji. W USA, ludzie odpowiedzialni za zaopatrzenie armii w środki techniczne, pracowali gorączkowo, projektując i testując nowe rodzaje broni, sprzętu łącznościowego i transportowego. Tym badaniom poddawano także motocykle a wojskowi specjaliści twierdzili, że spośród ówczesnych motocykli Harley-Davidson najbardziej przydatnym dla armii będzie typ o pojemności skokowej silnika 45 cali sześciennych. Na bazie modelu WLD powstała odmiana WLA (A jak army). Opracowanie o „motocyklu który wygrał II wojnę światową” kol. Piotra „Besy” Czecha - szczegółowy opis techniczny, dane regulacyjne, schemat instalacji elektrycznej, zdjęcia, wykaz literatury i linki internetowe.

SPORTSTER - MOTOCYKLOWY KULTURYSTA:

Sportster nie był pierwszym w historii „Musclebike’iem” (każda era miała swojego), ale w 1957 roku, kiedy się pojawił, jego brutalna siła zdumiała motocyklowy świat. Historia typoszeregu, modele, szczegóły techniczne i dane opracowane przez kol. Janusza Jusisa, na podstawie źródeł amerykańskich.

KNUCLEHEAD - CUDOWNE DZIECKO KRYZYSU:

Pod koniec lat 20-tych XX wieku Harley-Davidson był liczącym się graczem, w motocyklowym biznesie i ten biznes był bardzo dochodowy. Ale do czasu... „Czarny czwartek” na Nowojorskiej Giełdzie Papierów Wartościowych (24 października 1929 r.) rozpoczął wielki światowy kryzys gospodarczy. Dotknął on także firmy motocyklowe - wiele doprowadzając do bankructwa. To, że firma Harley-Davidson przetrwała, zawdzięczano drastycznemu programowi ratunkowemu. Dopiero rok 1936 przyniósł odbicie od dna, gdy wdrożono nowy model „EL” znany pod nazwą „Sixty-One” (bo o pojemności 61 cali sześciennych), znany też pod ksywką „Knucklehead” (głowica jak pięść). Tego pierwszego seryjnego górnego V-twina z Milwaukee pięknie opisał Peter Glover na łamach numeru 3/1995 miesięcznika „The Classic Motor Cycle”. Dla naszych czytelników artykuł przetłumaczył kol. Janusz Jusis.

KOMU WIRUSA?:

Nie było naszego stoiska na Moto-Weteran-Bazarze 27 czerwca b.r.. Po raz pierwszy! Ale nie ukazał się jeszcze nowy numer MMH i nie warto było ryzykować... Jednak giełda odbyła się. Krótka relacja ze zdjęciami kolegów: Waldka Drabika i Mariusza Reczulskiego.

MOTO ZLOT BIELAWA 2020:

Wraz z weekendem 24-26 lipca przeszedł do historii zlot „Bielawa’2020”. Organizatorem była wrocławska firma, prowadząca też sklep z gadżetami motocyklowymi „Easy Rider Shop”. Pogoda dopisała, frekwencja była wręcz niesamowita, jak na epidemiczny czas. Trzeba przyznać, że nasz wysłannik, był jednym z bardzo niewielu, którzy pojawili się tam z maseczkami na pysku. Nie był w tym zresztą konsekwentny (by nie narażać się na wytykanie palcem) i „szmaciany kaganiec” wylądował w kieszeni. Ot - presja otoczenia! Tekst kol. Hieronim Denisko, foto: Wojciech Skulimowski i Krzyztof Piro.

REDAKCJA POLECA:

Reklama wrocławskiego sklepu „Easy Rider Shop”.






on line >