NR 4/2025 (230)

Okładka numeru 4/2025 (230) czasopisma Motocykl Moje Hobby


OD REDAKCJI:

Lato w pełni - pół sezonu za nami. Wszyscy z Was jeżdżą na rajdy, zloty i motocyklowe wycieczki, a „Nadredaktor” – kol. Piotr „Besa” Czech siedzi przy komputerze, aby oddać Wam kolejny, już 230., numer biuletynu. Często nawet 16 - 18 godzin dziennie przy klawiaturze, myszce i monitorze. I mimo, że Goldas sprawny (choć zakurzony i bez przeglądu), to aby wyjechać za granicę „Besolandii”, brakuje czasu. Do tego S.K.S. (zapewne wiecie, co ten skrót oznacza) dotyka go coraz bardziej. Głowa jeszcze dobrze daje radę, ale ze sprawnością ruchową już gorzej. Krysia i inni przyjaciele mówią mu: „musisz chodzić, ćwiczyć”, ale przecież nie da się pracować przy kompie, chodząc...

DIAMENTOWE URODZINY:

W tym roku Polski Związek Motorowy obchodzi 75 lat swojego istnienia. Pomimo, że został poczęty w najbardziej mrocznych, stalinowskich czasach, zdołał przez niełatwe lata PRL-u, zapewnić Polakom znośne warunki do uprawiania sportów motorowych: motocyklowego, samochodowego i kartingowego. Wypada przypomnieć przynajmniej tę najstarszą część historii Związku, bo właśnie w pierwszym dziesięcioleciu wypracowano podstawową zasadę samofinansowania sportu motorowego i jego niezależność od dotacji państwa. Dzięki tej zasadzie możliwe było także stałe dofinansowywanie przez Zarząd Główny PZM, naszego pisma i dzięki temu wsparciu możecie cieszyć się lekturą „Motocykl Moje Hobby” już 39. rok. Na podstawie tekstów śp. Władysława Pietrzaka opracował kol. Piotr „Besa” Czech.

POD CYCATYM ORŁEM:

Victoria Werke AG. to jedna z najstarszych na świecie firm motocyklowych. Ale już przed wypuszczeniem pierwszego swojego motocykla, co nastąpiło w 1889 roku, miała renomę wytwórni solidnych i cieszących się dużym powodzeniem rowerów. Firma została założona przez Maxa Frankenburgera i Maxa Ottensteina w 1886 roku, w Norymberdze. Opracowanie kol. Piotra „Besy” Czecha o historii firmy i jej produktach, z wykorzystaniem materiałów z archiwum naszej redakcji. Historyczny artykuł pod tym samym tytułem autorstwa kol. Adama Wejmana publikowaliśmy już w „Motocykl Moje Hobby” nr 4/1995 (30 lat temu).

MARTIN STOLLE:

Był jednym z najbardziej znanych i cenionych niemieckich projektantów motocykli i samochodów. Już w 1904 roku, jako 18-latek, rozpoczął pracę w firmie Maxa Cudella w Akwizgranie (niem. Aachen), która była producentem licencyjnych trójkołowców i automobili De Dion-Bouton a później własnych konstrukcji - także silników, które kupowali inni producenci pojazdów (w tym Victoria). Dla Victorii pracował najdłużej, bo od wczesnych lat 20-tych do końca II wojny światowej. Pracował też m.in. dla BMW, D-Rada, BSW (późniejszego Gustloffa) i kilku firm samochodowych. Pracował też nad czołgami i innym sprzętem wojskowym. Obszerna nota biograficzna opracowana przez kol. Piotra „Besę” Czecha, ilustrowana wieloma historycznymi fotografiami konstruktora i jego konstrukcji.

PRAWDZIWY GURU OD VICTORII:

Poszukując materiałów: źródeł wiedzy, ilustracji, literatury i linków do tego numeru MMH, kol. Piotr „Besa” Czech natrafił na wielki portal / blog kolegi z Treuen w Niemczech - Gerta Reihera. Publikuje on całe multum materiałów o Victoriach - motocyklach i rowerach. Jest też autorem książki „Victoria - 125 Jahre - Fahrradgeschichte 1886 bis 2011”. Piotr podaje tu namiary kontaktowe na Gerta i dziękuje za pomoc w pracy nad tym numerem MMH.

MISTRZ GÓR - VICTORIA KR6:

Jeśli by zapytać współczesnych motocyklistów, jakie znają przykłady motocykli z silnikami typu boxer, ale z cylindrami wzdłuż maszyny - zapewne zapadłaby cisza. Najwyżej nieliczni, obeznani z historią jednośladowej motoryzacji, wymieniliby brytyjskiego Douglasa, harleyowcy dodaliby może model Sport Twin z 1919 roku, a miłośnicy BMW być może wspomnieliby Heliosa, od którego zaczęła się historia ich ukochanej marki... Ilu powiedziałoby „Victoria”? W naszym stałym cyklu „Motocykle zabytkowe bardziej i mniej znane” kol. Piotr „Besa” Czech przedstawia Victorię KR 6 „Bergmeister”. Obszerne opracowanie zawierające historię rozwoju modelu, szczegółowy opis techniczny, zdjęcia historyczne i współczesne, wykaz literatury i linki na pomoce internetowe.

WETERAŃSKA PRZYGODA W ESTONII:

Pomysł wyjazdu na zagraniczny rajd zabytkowych motocykli pojawił się jeszcze w ubiegłym roku. Pierwotnie, najpierw mieli ruszyć na włoską edycję FIVY. Niestety, zmienne decyzje co do terminu rajdu w Toskanii zaowocowały zdublowaniem się terminów Rotor Rajdu z w/w. Została Estonia, początkowo jeszcze w luźnych rozmowach. Aż nagle, telefon z Olsztyna: „Ruszamy nad Bałtyk, ale w inną jego stronę. Rezerwujcie urlopy.” Pojechali pięcioma motocyklami - dwoma zaprzęgami (Ural i K750) oraz trzema solówkami (NSU, Victoria i Triumph). Kol. Daniel Gągol przygotował dla czytelników MMH obszerną relację z tego wyjazdu. A podsumował tak: „Impreza świetna. Odmienna, naprawdę ciekawa formuła, przystępna nawet dla stuletnich motocykli. Walory przyrodnicze niepowtarzalne. Do tego wspaniali, otwarci ludzie. Pełno uśmiechu i ciepła”.

VICTORIA „NICKY”:

Mały skuter Nicky, został wprowadzony na rynek w 1954 roku przez jedną z najstarszych niemieckich wytwórni motocyklowych - Victorię. Był pięknie zaprojektowany, ale drogi. Była to jedna z ostatnich prób stworzenia przez firmę produktu z wyższej półki - tak, istnieją takie, nawet w formie motoroweru! Typowe, obszerne opracowanie kol. Pawła Daneckiego w cyklu „Motocykle zabytkowe bardziej i mniej znane”. Historia rozwoju modelu, szczegółowy opis techniczny, zdjęcia historyczne i współczesne, wykaz literatury i linki internetowe.

KONOPNICA ’2025:

„To był świat - pardon, zlot - w zupełnie starym stylu”. Autor tej relacji, Adam Wejman napisał: „Konopnica mnie zaskoczyła. Wśród wszechobecnej wszędzie poprawności klimatyczno-ekologicznej, trafiłem na zlot, który praktycznie nie miał żadnych zasad. Ciągły ryk maszyn, rozjeżdżanie piaskowej drogi na zlotowisku, nocne upalanie motocykli i zasypywanie wszystkiego wokół piachem. Od razu poczułem się jak w latach dziewięćdziesiątych...”

VICTORIA NA WOJENNYCH SZLAKACH:

Wykorzystywanie wszelkiego rodzaju wynalazków przez wojsko było znane na całym świecie, od zawsze. Nie inaczej było z motocyklami. A gdy wybuchła I Wojna Światowa, motocykle pojawiły się we wszystkich walczących armiach. Victoria Werke AG - znaczący niemiecki producent rowerów i motocykli też załapał się na intratne zamówienia dla kajzerowskiej armii. Po klęsce, istnienie formacji wojskowych w Niemczech zostało ograniczone, nie mniej jednak Reihswehra (siły samoobrony) nadał kupowała pewne ilości motocykli marki Vicroria. Kiedy Adolf Hitler doszedł do władzy, nowopowstały Wehrmacht, zmultiplikował zamówienia. Kontraktowano nie tylko 600-kę KR 6, ale też praktycznie wszystkie modele produkowane w tamtych latach. Gdy w 1937 roku pojawiła się sportowa, górnozaworowa 350-ka Victoria KR 35 SN, spodobała się też wojskowym specom i firma otrzymała naprawdę duże zamówienia na jej wojskową wersję KR 35 WH. Naczelne Dowództwo Wojsk Lądowych zamawiało w norymberskiej wytwórni najwięcej tego właśnie modelu i dlatego kol. Hieronim Denisko, opracowując temat wojskowych Victorii, poświęcił tej wojskowej 350-ce najwięcej miejsca.

HUBAL’2025 - JAKBY TROCHĘ NIE NA TEMAT:

14 czerwca 2025 o godzinie 10:00 spod Muzeum Regionalnego w Opocznie oficjalnie wystartował już piąty Opoczyński Rajd Motocykli Zabytkowych „HUBAL”, organizowany wspólnie przez wspomniane muzeum i Moto Boxer Servis kol. Pawła Karbownika. Ale dlaczego nie na temat? W tym roku motywem przewodnim nie było kultywowanie pamięci żołnierzy Oddziału Wydzielonego WP pod wodzą majora „Hubala”, a zapoznanie uczestników z historią 25 Pułku Piechoty Armii Krajowej, jednej z dwóch największych formacji partyzanckich działających podczas wojny na terenie okupowanej Polski oraz odwiedzenie miejsc związanych z obecnością tej jednostki w regionie. Hubalowe zostały: patriotyczny charakter imprezy, piękne opoczyńskie lasy i tradycyjna forma tego rajdu. Reportaż z imprezy kol. Grzegorza „EasyRidera” Czyżewskiego. Zdjęcia kol. Dariusza „Zoom Maxa” Wankiewicza oraz ze strony internetowej Muzeum Regionalnego w Opocznie.






on line >