|
||
|
|
|
|
Strona główna "Motocykl Moje Hobby" Kalendarz Imprez POLSKI RUCH MOTOCYKLOWY Sylwetki Imprezy i Wojaże Stowarzyszenie Linki ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
NR 3/2026 (235)
OD REDAKCJI: Ale temat! Nie dało się go wtłoczyć do pojedynczego numeru, a robić znów grubasa o podwójnej objętości (i numeracji) po prostu nie wypadało. A i tak wyszło ponadprzeciętnie, bo 72 strony, w tym aż 16 bardzo drogich w druku, kolorowych stron. Trudno, nie dało się tu zaoszczędzić. W następnym zeszycie pewnie też się nie da, bo „pojadą” w nim pozostałe rzędowe czterocylindrowce - a to bardzo piękne i ... „kolorożerne” maszyny. Za nami kolejne Walne Zebranie Stowarzyszenia MMH. Jak każde w środku kadencji władz klubu, miało charakter sprawozdawczy, podsumowujące miniony rok działalności. O wynikach i finansach informowaliśmy już w poprzednim wydaniu MMH - tu wypada dodać, że na zebranie do siedziby klubu w „Besolandii”, z pośród 76-ciu aktualnych członków, przybyło 11-tu z Łodzi i okolic. Dla zamiejscowych uruchomiliśmy możliwość uczestnictwa zdalnego - za pomocą platformy komputerowej Microsoft Times - ale nikt z „szerokiego świata” nie zechciał wziąć udziału. Uchwała i załączniki są dostępne na stronie www.mmh.org.pl CZTERY CYLINDRY W RZĘDZIE: Cztery cylindry w rzędzie? Dzisiejszym motocyklistom te słowa kojarzą się z głównie z produkowaną aktualnie „japonią” np.: Hondą CB650R, Hondą CB1000R, Kawasaki Z900 i Z1000, Yamahą MT-10... Niektórzy wymienią jeszcze BMW S1000R... Obeznani z klasyką zapewne wspomną też Hondę CB750 Four, od której, w 1969 r. rozpoczęła się wieloletnia supremacja japońskich maszyn na światowych rynkach. Ale nasi czytelnicy wiedzą już, że pierwsze rzędowe czwórki znalazły zastosowanie w motocyklach już ponad 120 lat temu - na początku XX wieku. Kol. Piotr „Besa” Czech zaprasza na pierwszą część przejażdżki wehikułami czasu z takimi silnikami przez historię motoryzacji. A pojeździmy sobie: belgijskimi FN-ami Four, amerykańskimi Pierce’ami i Hendersonami, oraz angielskimi Wilkinsonami. W następnym numerze przesiądziemy się na kolejne rzędowe czwórki. HOLDEN: Anglia słynęła ze znakomitych motocykli i przez grubo ponad pół wieku silnikowe jednoślady „Made in England” były obiektem pożądania „tych wspaniałych mężczyzn ...” na całym świecie. Ale czy zastanawialiście się kiedyś, kto skonstruował pierwszy angielski motocykl? Albo, kto mógł być wynalazcą czterocylindrowego silnika typu boxer? Lub kto pierwszy zastosował czterocylindrowy silnik do napędzania motocykla? Tak, to był ten sam człowiek - Sir Henry Capel Lofft Holden. Poznacie go i też jego, najbardziej dla nas ciekawe, dzieło - motocykl Holden - dzięki opracowaniu kol. Piotra „Besy” Czecha. Ten pierwszy angielski motocykl (z 1902 r.) o unikatowej budowie był ostatnio sprzedawany przez dom aukcyjny Bonhams. POSTSCRIPTUM O REXIE JUDDZIE: Prezentowany powyżej motocykl Holden przez ok. 90 lat należał do kolekcji Rexa Judda. Motocykliści z pokolenia wyżu demograficznego i generacji X z północno-zachodniego Londynu kojarzą nazwisko Rexa Judda z ruchliwym salonem motocyklowym w Edgware. Wcześniejsze pokolenia, których niestety już nie ma wśród nas, pamiętały Rexa Judda jako światowej sławy ściganta, najbardziej znanego ze swoich wyczynów na torze Brooklands w latach 20. XX wieku. Jego osobę przedstawia naszym czytelnikom kol. Piotr „Besa” Czech. JASNA GÓRA ’2026: Tłumy motocyklistów, identyfikujących się z dewizą „Bóg, Honor, Ojczyzna”, zjechały się w trzeci kwietniowy weekend na Jasną Górę, aby wspólnie zainaugurować sezon motocyklowy 2026. Od 23 lat to wydarzenie łączy pasję do dwóch kółek z duchowym wymiarem podróżowania. Było wśród nich kilku czytelników i członków naszej redakcji, m. in. kol. Hieronim Denisko, którego relację przytaczamy na naszych łamach. ROTOR RAJD ’2026: Wyjazd na Rotor był zapisany w kalendarzu kol. Michała Siemińskiego z Pińczowa, jak tylko pojawiła się data rajdu - 21-24 maja. Jak większość miłośników dawnych jednośladów w kraju, wiedział, że u schyłku wiosny warto, a nawet należy, obrać azymut na krainę tysiąca jezior. Spotkanie - jak zwykle na Rotorze - było czterodniowe, więc w firmie trzeba było załatwić dwa dni urlopu. Michałowi się udało, ale niektórym z jego kolegów już nie... Dla naszych czytelników Michał napisał fajną relację z tego kultowego rajdu, będącego pierwszą tegoroczną rundą MPPZ-M. „WSZYSTKO, TYLKO NIE MUZEUM” - WILKINSON T.M.C.: Kiedy Richardowi Mummery'emu po raz pierwszy zaproponowano kupno motocykla Wilkinson TMC (Touring Motor Cycle), jego pierwszą reakcją było: „Wilkinson? Co to, do cholery, jest?”. Można wybaczyć takie myślenie, biorąc pod uwagę, że firma słynąca z produkcji mieczy, żyletek i maszynek do golenia, produkowała motocykle w latach 1908-1916 i powstało ich zaledwie około 250 sztuk. Ale gdy tylko Richard zobaczył Wilkinsona, powiedział: „Tak, poproszę.” a to było w 1982 roku. Z ogromną dbałością odrestaurował ten dziwny motocykl (z 1912 roku, bardzo długi, ciężki, z rzędowym, czterocylindrowym chłodzonym wodą silnikiem) i przez 40 lat Richard ukończył nim 30 wyścigów Pioneer Run organizowanych przez Sunbeam Motorcycle Club, w których mogą brać udział kierowcy motocykli wyprodukowanych przed 1915 rokiem. Ten wywiad z Richardem został pierwotnie opublikowany w 2022 roku na www.bikesure.co.uk/ - był wówczas już leciwym facetem i pytany, co dalej z tym motocyklem, odpowiedział „Wszystko, tylko nie muzeum”. W 2024 r. sprzedał maszynę z pośrednictwem Bonhams. Czy nowy właściciel uszanuje wolę Richarda? ZABYTEK - HENDERSON MODEL KJ „STREAMLINER”: Marka Henderson była w latach dziesiątych i dwudziestych XX wieku jedną z bardziej znanych i cenionych marek motocykli w Stanach Zjednoczonych, obok Indiana i Harleya-Davidsona. Cały czas Hendersony były motocyklami z najwyższej półki, prestiżowymi, dla klientów z najgrubszymi portfelami, ale też chętnie były używane w policji. Model KJ był najbardziej dojrzałą konstrukcją tej marki, produkowaną w czterech ostatnich latach wytwarzania motocykli przez Excelsior Motor Manufacturing & Supply Company z Chicago. Obszerne opracowanie kol. Pawła Daneckiego - opis techniczny, dużo ilustracji z literatury fabrycznej i kolorowe fotografie pięknego egzemplarza z kolekcji Wiaczesława Szejanowa. Autor podaje też linki na źródła internetowe. Słowem - kompendium wiedzy o tym modelu. HENDERSONEM PRZEZ AMERYKĘ: Kapitan angielskiego RAF-u Charles Kenilworth Shepherd, miał w 1919 roku 23 lata, gdy w Nowym Jorku wsiadł na swój nowiutki czterocylindrowy motocykl Henderson Z-2-E i skierował koła w stronę zachodzącego słońca. Trzy lata później kapitan C.K. Shepherd opisał swoją pełną przygód podróż i wydał książkę „Across America by Motor-Cycle”. Ten tom, jakieś osiem dekad później, stał się punktem zwrotnym w życiu innego kapitana lotnictwa, tym razem Amerykanina Marka Hunnibella. Związek między tymi dwoma facetami opiera się na motocyklach Henderson z 1919 roku. O podróży Marka Hunnibella śladami Charlesa Shepherda napisał kol. Greg Williams z portalu thevintagent.com, a dla czytelników MMH przetłumaczył kol. Piotr „Besa” Czech. |
|
|
|