NR 4/2011 (146)



Okładka numeru 4/2011 (146) czasopisma Motocykl Moje Hobby


OD REDAKCJI:

Lato i sezon motocyklowy mamy w pełni. Imprez co niemiara. Ale jak z olbrzymiej podaży na rynku imprez motocyklowych wybrać te naprawdę fajne? Trzeba by chyba być jasnowidzem. Szkoda, że wraz ze swoją transformacją, Polski Ruch Motocyklowy zaniechał wypracowanego – przy znacznym udziale naszej redakcji – systemu oceny imprez. Pomagał nie tylko potencjalnym uczestnikom wybrać, ale – może nawet przede wszystkim – poprawić niedociągnięcia organizacyjne. Uważamy, że warto wrócić do tego sprawdzonego systemu. Tymczasem promocją dobrych imprez zajął się nasz biuletyn. Tak się złożyło, że uczestniczyliśmy w tym roku tylko w samych znakomitych imprezach i część z nich opisujemy w tym numerze.

MOTOCYKLE-LEDENDY ... W STRUGACH DESZCZU:

„Przyjemność” podróżowania w deszczu – zwłaszcza w wielokilometrowym, gigantycznym korku na „dwunastce” tuż za Piotrkowem – pominę milczeniem. Ale potem to już było ... miodzio! Kol. Miłosz Sobolewski – główna siła sprawcza II zlotu posiadaczy pojazdów wojskowych, upamiętniający czyn zbrojny żołnierza polskiego 1939-45 – wybrał w tym roku nową lokalizację, która wspaniale komponowała się z zabytkowymi motocyklami. Miejscem zlotu była historyczna huta żelaza w Chlewiskach pod Szydłowcem, filia warszawskiego Muzeum Techniki... Reportaż kol. Piotra „Besy” Czecha ze zdjęciami autorstwa wielu uczestników tej doskonałej imprezy.

XXIII RAJD „HUBAL”:

Rajdu „Hubal” już miało w tym roku nie być. Dlaczego zmieniliśmy zdanie, tego się nie da racjonalnie wytłumaczyć. Chyba naprawdę jesteśmy uzależnieni od tego rajdu. Od tych cudnych, nadpilicznych krajobrazów, od serdeczności mieszkających tam ludzi, od historii której pełne są te leśne ostępy, od tych odwiecznych, prostych wartości, których już nie pielęgnują w wielkich miastach a które tu jeszcze są widoczne na każdym miejscu i odczuwalne. Tu „Bóg, Honor, Ojczyzna” nie jest jeszcze niemodnym hasłem... Na decyzję o organizowaniu jeszcze jednej edycji imprezy, miała też wpływ presja, jaką przy każdym spotkaniu wywierali na nas jej bywalcy. Na bazarach, na kongresie, na jasnogórskim otwarciu sezonu i w prywatnej korespondencji – wszyscy wręcz domagali się kontynuacji... Obszerne sprawozdanie z przygotowań i przebiegu imprezy, pióra kol. Piotra „Besy” Czecha. Zdjęcia - kol/kol.: Bogusław Bartczak, Piotr „Besa” Czech, Mariusz Dzik, Krystyna Jusis, Konrad Kowalski, Adam Kustosik, Bartłomiej Zabdyr i inni.

SUPER-VETERAN ‘2011:

W dniach 20 i 21 maja 2011 r. na Torze Lublin odbyła się już 7-ma edycja Wyścigów Motocykli Zabytkowych „Super-Veteran”. Oficjalnym organizatorem była Lubelska Grupa Weterańska „Partyzant” – członek Polskiego Związku Motorowego, ale wiemy, że nie tylko członkowie tego klubu pracowali na ten sukces. A sukces to był i to duży! Reportaż kol. J.K.J. (nazwisko znane redakcji) ze zdjęciami Jerzego Kossowskiego.

AK-OWSKA DKW-KA:

DKW NZ 350/1, tzw. „Saharę”, zobaczyłem z bliska po raz pierwszy wiosną 1945 r. Motocyklem tym, w kolorze piasku pustyni, przyjeżdżał wówczas do Książnic (pow. Grodzisk Maz.) znajomy ojca. Gdy dostrzegł, jak bardzo interesuję się jego maszyną, przewiózł mnie do Grodziska i z powrotem. Podróż ta była dla mnie, wówczas ośmioletniego chłopca, ogromnym przeżyciem. Chociaż w Warszawie, zarówno wcześniej, jak i później, podziwiałem wiele motocykli różnych marek, ta prosta i skromna maszyna pozostała mi w pamięci. Z czasem stała się przedmiotem moich „dorosłych” marzeń. Tak pan Andrzej Borsuk z Zielonej Góry rozpoczyna opowieść o swoim motocyklu. Realizując marzenie, wszedł w posiadanie DKW-ki, którą w Puszczy Kampinoskiej zdobyli na Niemcach żołnierze Armii Krajowej. Bardzo ciekawa to opowieść...

UDANY DEBIUT:

W dniach 10-12 czerwca 2011 na terenie Ośrodka Wychowania Ekologicznego i Wypoczynku w Budach Grabskich koło Skierniewic swój pierwszy zlot organizował klub „Żelazny Orzeł”. Jak zwykle na ogólnych zlotach motocyklowych, celem imprezy było spędzenie wolnego czasu w miłym towarzystwie, zaprezentowanie lokalnej społeczności pięknych motocykli, spotkanie się z przyjaciółmi o tym samym „sposobie na życie”, zapewnienie im dobrej rozrywki za nieduże pieniądze. Wpisowe ustalono na 25 zł od osoby, ale członkowie Polskiego Ruchu Motocyklowego płacili tylko 10 zł. Reportaż kol. Piotra „Besy” Czecha, ilustrowany zdjęciami kol. Mariusza Reczulskiego i innych uczestników tego udanego zlotu.

MOTOCYKLE SHL Z SILNIKAMI „WIATR”:

SHL to marka chyba najbardziej zasłużona dla polskiego motocyklizmu po II Wojnie Światowej, marka, która zaistniała na rynku silnikowych jednośladów jeszcze przed wojną. O okresach przedwojennym i pierwszym powojennym dwudziestoleciu, pisaliśmy w poprzednich dwóch numerach, prezentując dokładniej modele: 3KM (98 ccm), M04, M05, M06U, M06T, M11 i M11Lux. Teraz kolej na modele z silnikami „Wiatr”, dostarczanymi przez Zakłady Metalowe w Nowej Dębie k. Tarnobrzega. Autorem opracowania jest kol. Paweł Danecki. Rys historyczny, szczegółowy opis techniczny modeli M11W, M11W Lux i M17 „Gazela”, wiele rysunków, fotografii, schematy instalacji elektrycznych i wykaz literatury oraz tematycznych stron internetowych.

IMPREZY 2011:

Kalendarz imprez polecanych przez redakcję biuletynu „Motocykl Moje Hobby”. Kalendarz jest uaktualniany specjalnie do każdego numeru biuletynu.

NASZE KOCHANE ŻONECZKI:

W cyklu „Na wesoło” kilka humorów rysunkowych na powyższy temat.






on line >